Już 30 wpis codzienny. Jest to coś mega. Nigdy nie myślałem że do tylu dotrwam. Znowu pisze z telefonu, taka informacja. Ogólnie to u mnie nic nowego. Na jutro muszę napisać tylko 4 referaty, mam przejechanie w szkole z powodu dużo nieobecności i takie tam. Co do lekcji to właśnie powinienem być na religii, a siesze u babci. W piatek jak będę miał po co jechać do lublina to przy okazji kupię sobie mamy. Jestem wniesiony bo dzisiaj chłopak z mojej klasy przyszedł w takich co ja chciałem sobie kupić.
Dodatkowo wszystko mi się postępki, kontakt z rodzicami, tracę wszystko co dostanę. Może czas się zastanowić w czym jest problem. Zapewne teraz napisze coś dopiero w piatek ostatecznów w sobotę. Chyba że coś ważnego się stanie: )